boli mnie głowa od ciągłego słuchania o potrzebach innych. a właściwie innego. dać palec, a chce całą rękę. problem w tym, że JA mam wielką potrzebę siedzenia w ciszy chociaż przez godzinę dziennie. i chociaż tłumaczę to i tak mnie nie rozumie. musimy się pokłócić, żebym miała spokój. to do niczego nie prowadzi. a właściwie prowadzi. do zmęczenia psychicznego.
gorzej mi idzie motywacja.
może za tydzień będzie lepiej.